WebAbout



Moralność, społeczeństwo, internet

Ten post miał być o czymś innym zgodnie z zapowiedzią. Na stronie głównej allegro zauważyłem promocję jednej z aukcji. Mignięcie jej tytułu przed moimi oczami zmusiło mnie do kliknięcia “Wstecz” po przejściu do kategorii “Komputery”.

Załączam jej zarchiwizowaną wersję: archiwum

W zasadzie nie widzę sensu wykładania tutaj oceny tego co widzicie w kontekście mojej moralności, bo każdy to zrobił już na pewno we własnym zakresie wykorzystując własną.
Posuwając się w swoim myśleniu bardzo daleko mogę stwierdzić, że to pierwszy krok w uznaniu i zalegalizowaniu prostytucji. Skupmy się jednak na internecie.

Internet powstał jako sieć wymiany informacji. Po niedługim czasie sprytni ludzie zaczęli jej używać jako kolejnego medium służące celom marketingowym. Pojawiły się płatne usługi dostarczające informacje oraz mnóstwo powierzchni reklamowych. Web2.0 przyniosło relację użytkownik->informacja->użytkownik obok serwis->informacja->użytkownik i tak internet nabrał nowej, ludzkiej twarzy. Bardziej swobodna wymiana informacji (jakiejkolwiek - informacja to nie tylko przecież suche fakty) między użytkownikami pozwoliła na wytworzenie się wirtualnej przestrzeni. Globalnej wioski.

Społeczności internetowe, ich powstanie za sprawą umożliwiającej to powstanie płaszczyzny jaką jest Wirtualna Przestrzeń pozwoliły na kreowanie takich samych instancji jakie istnieją w świecie rzeczywistym. Mówię tutaj konkretnie o więziach międzyludzkich. Jest to zjawisko dobre, lub przynajmniej nieszkodliwe o ile związani posiadają “nadludzką” umiejętność łączenia świata wirtualnego i rzeczywistego. Oddzielanie ich świadczyć może o dysfunkcji komunikatywności w obu przypadkach: gdy po oddzieleniu wybiera się jako podstawową/jedyną rzeczywistość i “nierzeczywistość”. Opcją wyboru rzeczywistości się nie zajmę, bo nie o tym mowa. Wybranie realiów wirtualnych jako podstawowej płaszczyzny życiowej niesie za sobą duże kłopoty i może stać się poważnym problemem, do czego nie trzeba nikogo przekonywać.

Wróćmy do aukcji, o której wspomniałem na początku. Nie zakładam, że autor posiada ww. “nadludzką” umiejętność, bo nie jest to istotne. Chcę zwrócić uwagę na klientelę tego użytkownika. Właściwie na target, bo jak dotąd (do chwili pisania posta) nie widać było żadnego zakupu usługi. Z pewnością nie są to Ci którzy łączą rzeczywistości wirtualną i niewirtualną, a nie Ci którzy je wyraźnie oddzielają i preferują życie w tej drugiej. Twórca aukcji nie jest zainteresowany zawieraniem znajomości w świecie rzeczywistym (nie ma o tym wzmianki, jest za to gwarancja szybkich odpowiedzi na maila; usługodawca zamierza obsłużyć 60 klientów na raz - jeżeli miałby spotykać się po pracy, bo jakąś musiałby mieć skoro usługę wycenił na 37,00 zł, to każdego z nich widziałby raz na dwa miesiące, wolne weekendy poświęcone tej działalności z pewnością zwiększyłyby częstotliwość spotkań) tak więc, czy na pewno im pomoże pogłębiając ich przywiązanie do sieci?


Zostaw komentarz

(wymagane)

(wymagane)



Formatowanie Twojego komentarza
Wróć na górę | Pole tekstowe: Większy | Mniejszy